#2016-01-15 01:04:21 

PatrycjaPL

Użytkownik

Posty: 41

Skąd: Truskaw

Wiek: 33

Hej! Jest taki problem. Swojego czasu kupiłyśmy z koleżanką samochód na spółę. Mieszkałyśmy na jednej stancji, dobrze się dogadywałyśmy, to pomyślałam, czemu nie. Zasadniczo więc samochód jest na nas obie. Teraz jednak, już po studiach,kiedy idziemy każda w swoja drogę, to ona chce wziać samochód, ale stwierdziła, że nim więcej jeździłam, to należy mi się mniej niż połowa, kiedy wkład był taki sam. Głupia nie jestem, ale chyba jakiś realny ekwiwalent mi się należy, prwada?
#2016-01-15 03:34:17 

Deianirra

Użytkownik

Posty: 26

Skąd: Latchorzew

Wiek: 25

Cześć. Jeśli obie dałyście tyle samo, to zasadniczo tak powinno być, że dzielicie sprawę na dwie. Nie wiem, jak to jest z tym użytkowaniem, dlatego lepiej, żebyś się wybrała do specjalisty.
#2016-01-15 04:11:35 

PatrycjaPL

Użytkownik

Posty: 41

Skąd: Truskaw

Wiek: 33

Czyli co? Jak się z nią nie dogadam, to tylko w sądzie mogę dochodzić swoich praw, tak?
#2016-01-15 05:57:20 

Deianirra

Użytkownik

Posty: 26

Skąd: Latchorzew

Wiek: 25

No niestety. Dlatego już teraz sobie poszukaj prawnika, nie wiem, wpisz dobry adwokat Łódź to powinno ci wyskoczyć sporo wyników. Najlepiej patrz po takich, co się zajmują sprawami cywilnymi, bo współwłasność to ten kodeks.
#2016-01-15 08:49:51 

PatrycjaPL

Użytkownik

Posty: 41

Skąd: Truskaw

Wiek: 33

Boooże… nigdy bym nie pomyślała, że przeciwko swojej koleżance, z którą 5 lat mieszkałam w jednym mieszkaniu będę musiała brać adwokata. Normalnie masakra jakaś. Ale nie mam zamiaru jej odpuścić.
#2016-01-15 10:58:57 

Deianirra

Użytkownik

Posty: 26

Skąd: Latchorzew

Wiek: 25

Wiesz, często brat przeciw bratu, albo ojciec przeciw synowi też potrafią wziać prawnika. :) Niestety, taki smutny świat, że ludzie się żrą i wyciągają nawet najgorsze brudy wtedy, nawet na wokandzie.
DODAJ ODPOWIEDŹ
Copyright 2015